Trening Klatki Piersiowej

 klatka-trening.jpg

Trening Klatki Piersiowej

Któż z nas nie chce mieć potężnie rozwiniętych mięśni klatki piersiowej? Osobiście nie znam nikogo takiego. Ponieważ chcieć – znaczy móc, nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy cel ten osiągnęli. Warunek jest tylko jeden, a mianowicie: trzeba ostro wziąść się do pracy, co oznacza ni mniej, ni więcej, tylko intensywne treningi. Zapewne nie każdemu ten sposób osiągania celu przypadnie do gustu, ale to już nie mój problem. Jak już powiedziałem, tylko przez intensywne treningi możemy dorobić się potężnych mięśni klatki piersiowej. W końcu po to zapisaliśmy się do klubu, aby trenować, a trenujemy po to, by mieć dobrze wyrobione i ładnie ukształtowane mięśnie. Dla wszystkich, którzy zdecydują się przez najbliższe miesiące solidnie trenować, podaje 7 wskazówek, które mam taką nadzieję, pomogą Wam dopracować się mięśni klatki piersiowej na miarę oczekiwań.


1. KORZYSTAJ ZE SZTANGIELEK
Nie ulega wątpliwości, że wyciskanie sztangi na ławce poziomej leżąc, to najpopularniejsze ćwiczenie siłowe na rozwój mięśni klatki piersiowej. Aby się o tym przekonać, wystarczy wejść na salę treningową dowolnego klubu kulturystycznego i poobserwować ćwiczących. Zdecydowana większość z nich trening na mięśnie klatki piersiowej rozpoczyna właśnie od wyciskania sztangi na ławce poziomej leżąc. Przy takim podejściu bardzo łatwo jest tak przyzwyczaić się do tego ćwiczenia, że z czasem trudno wyobraźić sobie bez niego treningów. Zapewne wielokrotnie spotkaliście się z wypowiedziami czołowych kulturystów, w których podkreślali oni, że jednym z warunków szybkiego rozwoju mięśni jest duże urozmaicenie treningów, co między innymi oznacza częstą zmianę wykonywanych ćwiczeń. Dotyczy to również wyciskania sztangi na ławce poziomej leżąc. Każde ćwiczenie ma swoje zalety i wady. Zaletą wyciskania sztangi na ławce poziomej leżąc jest możliwość trenowania z dużym ciężarem, a to oznacza dużą siłę bodźców. Wadą natomiast, że grono bodźców przejmują mięśnie piersiowe wielkie, przez co odciążają mięśnie piersiowe małe. To ogranicza rozwój tych ostatnich. Wadą jest i to, że w czasie opuszczania sztangi jej gryf, opierając się na klatce piersiowej, uniemożliwia pełne rozciąganie mięśni piersiowych. Dlatego warto pamiętać o czymś takim jak sztangielki i możliwie często z nich korzystać. Sztangielki można opuszczać niżej niż sztangę, dzięki czemu mięśnie piersiowe będą właściwie rozciągane. Wyciskając sztangielki w górę, wskazane jest kierować je lekkim łukiem ku sobie, aż do zetknięcia się w końcówce ruchu wyciskania. To znaczenie zwiększa wewnętrzne napięcie mięśni piersiowych. Ruch opuszczania sztangielek kończymy, gdy poczujemy wyraźny opór. Próby dalszego opuszczania grożą naderwaniem mięśnia piersiowego, a także urazem stawu barkowego. Nie unikaj korzystania ze sztangielek. Ich niewątpliwą zaletą jest to, że można je opuścić znacznie niżej niż sztangę.
2. RUCHY NEGATYWNE
Dla każdego jest chyba jasne, że znacznie większy ciężar możemy opuścić niż unieść. Wynika to z tego, że w trakcie opuszczania hamujemy tylko działanie siły grawitacji, natomiast w trakcie unoszenia musimy siłę tę pokonać. Jasne jest więc, że w trakcie opuszczania ciężaru praca mięśni jest nieporównywalnie mniejsza. Skoro tak, to i stymulacja mięśni do rozwoju jest nieporównywalnie słabsza. Aby to zmienić, musimy ruchy opuszczania w sposób znaczący spowalniać. Wszystko przy stałej kontroli nad ciężarem, którym ćwiczymy. Gdy tylko zaczniemy tracić tę kontrolę, należy natychmiast przerwać ćwiczenie.
3. RUCHY WYMUSZONE
Niektórzy ćwiczący w trakcie wyciskania sztangi na ławce poziomej leżąc, mają nawyk wypychania barków do góry. Nieświadomie w ten sposób poddają tylne głowy mięśni naramiennych oraz mięśnie pleców mocniejszemu niż zwykle rozciąganiu. To zmniejsza napięcie w mięśniach klatki piersiowej, co automatycznie spowalnia ich rozwój. Aby uniknąć takich sytuacji, już w pozycji wyjściowej(sztanga uniesiona do góry) wypychamy klatkę piersiową do góry. Opuszczając sztangę w dół, klatkę piersiową nadal wypychamy do góry, barki zaś cofamy w tył. Ruch wyciskania sztangi rozpoczynamy przy barkach mocno cofniętych do tyłu i równie mocno wypchniętej do przodu klatce piersiowej. Stosując taki dosyć prosty sposób, zwiększamy zaanagażowanie w ćwiczenie mięśni piersiowych , jak również napięcie wewnątrz tych mięśni.
4. ROZGRZEWKA
Mięśnie najlepiej się rozwijają, jeżeli w każdym ćwiczeniu pracują w pełnym zakresie ruchów. Skracanie tego zakresu to ograniczanie rozwoju ćwiczonych mięśni. W wypadku takich ćwiczeń, jak rozpiętki ze sztangielkami i wyciskanie sztangielek leżąc, pełny zakres ruchów oznacza bardzo mocne rozciąganie mięśni piersiowych. Jest to równoznaczne z głębokim opuszczaniem sztangielek.
To naraża nasze stawy barkowe na kontuzje. Doskonałym zabezpieczeniem przed nimi jest rozgrzewka tych stawów, połączona z ćwiczeniami rozciągającymi je. Trzeba również pamiętać o tym, aby nie przesadzać z głębokością opuszczania sztangielek. Gdy w trakcie tego ruchu poczujemy wyraźny opór ze strony stawów barkowych, to nie starajmy się na siłę opuszczać sztangielek jeszcze niżej. Zamiast tego rozpocznijmy ruch powrotu do pozycji wyjściowej.
5. ZDZERZENIA SZTANGIELEK
Wielu z nas, w trakcie wykonywania rozpiętek ze sztangielkami, ma nawyk kończenia każdego powtórzenia uderzeniami jedną sztangielką o drugą. Wydawałoby się, że to mało istotny szczegół, który nie ma wpływu na proces rozwoju mięśni. Tymczasem jest inaczej. Każde uderzenie jedną sztangielką o drugą sprawia, że na krótki czas tracimy kontrolę nad ciężarem, którym ćwiczymy, wykonywanym ruchem, wewnętrznym napięciem mięśni piersiowych oraz pracą ćwiczonych mięśni. To – po pierwsze, naraża nas na kontuzje, a po drugie hamuje rozwój ćwiczonych mięśni. Często przyczyną uderzania jedną sztangielką o drugą jest nadanie im zbyt dużej szybkości, co może być spowodowane zarówno zbyt małym ciężarem sztangielek, jak i brakiem kontrolowanego zwiększania napięcia w mięśniach piersiowych. Na pewno do uderzeń takich nie będzie dochodzić, gdy nasze sztangielki będą miały odpowiednio duży ciężar i gdy przez cały czas ich unoszenia będziemy zwiększać napięcie w mięśniach piersiowych, kontrolując ruch. W momencie zetknięcia się sztangielek ze sobą(nie uderzenia) z całej siły dociskamy jedną sztangielkę do drugiej, napinając przy tym mocno mięśnie piersiowe, a następnie rozpoczynamy opuszczanie sztangielek w dół.
6. OGRANICZ DO MINIMUM ZAANGAŻOWANIE MIĘŚNI NARAMIENNYCH
Wyciskanie sztangi lub sztangielek na ławce poziomej doskonale rozwija mięśnie klatki piersiowej – konkretnie mięśnie piersiowe wielkie. Obserwując poczynania niektórych ćwiczących
można odnieść wrażenie, że dla nich to ćwiczenie rzeczywiście jest doskonałe, ale… na rozwój przednich głów mięśni naramiennych. Powód tego jest bardzo prosty – wykonując to ćwiczenie, a głównie ruch wyciskania sztangi, w sposób bardzo wyraźny wypychają oni barki do góry, przez co nazbyt mocno angażują do pracy przednie głowy mięśni naramiennych. W efekcie znaczną część bodźców wynikającą z tego ćwiczenia przejmują na siebie przednie głowy tych mięśni, ograniczając tym samym rozwój mięśni piersiowych wielkich. Co robić, żeby tego uniknąć? Odpowiedź jest bardzo prosta. W czasie wyciskania sztangi nie należy wysuwać barków do góry. Trzeba je trzymać w taki sposób, by tylne głowy tych mięśni przez cały czas przylegały do oparcia ławki na której leżymy.
7. NIE PROSTUJ RĄK
Niektóre czasopisma kulturystyczne w opisach ćwiczeń takich jak np. wyciskanie sztangi na ławce poziomej leżąc, wyciskanie sztangi na ławce skośnej siedząc, wyciskanie sztangielek na ławce poziomej leżąc, wyciskanie sztangielek na ławce skośnej siedząc czy wyciskanie ciężaru siedząc(maszyna), zalecają, by ruch wyciskania kontynuować aż do pełnego wyprostu rąk. Ma to nas zabezpieczyć przed zbytnim skracaniem ruchów, które to skracanie ma negatywny wpływ na rozwój ćwiczonych mięsni. Tak naprawdę jednak ruch wyciskania należy kończyć przy niewielkim ugięciu rąk, czyli przy rękach prawie prostych. Jednym z warunków szybkiego rozwoju mięśni jest utrzymywanie w nich, w czasie wykonywania ćwiczeń, dużego wewnętrznego napięcia. Im napięcie to będzie większe, tym lepiej. Dzięki temu, że w wymienionych wyżej ćwiczeniach w czasie wyciskania ciężaru mięśnie pokonują opór jaki im ten ciężar stawia, napięcie w mięśniach piersiowych jest duże. Wszystko diametralnie się zmienia, gdy ręce wyprostujemy – czyli zablokujemy w stawach łokciowych. Wtedy mięśnie nie muszą już pokonywać żadnego oporu, ponieważ ciężar spoczywa na dwóch solidnych podporach, którymi są nasze wyprostowane ręce. Zanika też napięcie wewnątrz mięśni piersiowych, co tylko opóźnia ich rozwój. Tak więc pamiętajmy, że w wypadku niektórych ćwiczeń pełny wyprost rąk wcale nie jest wskazany.

Porad udzielał: Czołowy Polski kulturysta – Andrzej Maszewski.